II Mistrzostwa Świata w Rzucie Beretem na Odległość - Krotoszyn '97
De Sekond Łord Czampionszip in Berets Troting - czyli "antenką w górę"

Jedną z największych atrakcji tegorocznego ,,Folk-festu" były II Mistrzostwa Świata w Rzucie
Beretem. Spróbować swoich sił w tej konkurencji mógł każdy, pod warunkiem zgłoszenia
swojej kandydatury i wpłacenia wpisowego w wysokości 5 zł. Wbrew pozorom, rzut beretem
jest konkurencją wymagającą nie tylko odrobiny wprawy ale także... szczęścia. Nie wystarczy
bowiem rzucić najdalej - regulamin mistrzostw uznaje rzut tylko i wyłącznie wtedy, gdy beret
wyląduje na murawie ...antenką do góry.
Zwycięzcy Mistrzostw Swiata 1997 Swój udział w tej widowiskowej konkurencji
zgłosiło 55 osób, na płycie krotoszyńskiego
stadionu stawiło się jednak o 6 śmiałków
mniej. Najmłodszym uczestnikiem był 4,5-
letni Kajtek Niedziejko, który sprawił, że
beret poszybował 8,98 m. Młodą nadzieję
tej wyjątkowej dyscypliny sportowej
organizatorzy nagrodzili ogromną maskotką
- oczywiście w berecie.
Prawdziwe owacje wywołał rzut Joasi
Koniecznej
- najmłodszej (12-letniej)
i jednocześnie najlepszej (21,31 m)
przedstawicielki płci pięknej. Ubiegłoroczny
rekord świata: 28,16 m - niestety, z powodu
przeciwnego wiatru - nie został pobity,
najlepszym zawodnikom do tego wyniku
brakło prawie 5 metrów. Mimo to zabawa
przy miotaniu beretami była przednia, a na
podium stanęło trzech panów: Piotr
Bukowski
- 23,43 m (notabene ubiegło-
roczny wicemistrz Polski w tej dyscyplinie),
Sławomir Olgrzymek - 21,74 m i  Łukasz
Kaczmarek
- 21,38 m.

fot. Daniel Aleksandrzak
"Przegląd Kaliskiego"

Zwycięzcy zostali udekorowani "medalowymi" beretami: złotym, srebrnym i brązowym.
Dodatkowo zdobywca najwyższych laurów - pan Piotr otrzymał kluczyki do ,,malucha''
z drewnianym - "folkowym" breloczkiem i beret pełen pieniędzy - wpisowych uczestników.
Najlepszy miotacz przekazał swoją "brzęczącą" nagrodę na konto powodzian.

Po uroczystej dekoracji i wręczeniu nagród odbyła się konferencja prasowa z udziałem
zwycięzców. Prawdziwym gradem pytań zasypani zostali jednak nie oni, a organizatorzy
,,Folk-festu''. Przy tej okazji władze grodu Krotosa tłumaczyły się ze stanu festiwalowych
toalet. Burmistrz Julian Jokś zapowiadał poprawę stanu sanitariatów, wyjaśniając, że w tym
roku priorytetem w wydatkach miasta jest budowa basenu. Wiceburmistrz Krotoszyna Leszek
Kulka
zapowiadał ponadto, że są plany wprowadzenia rzutu beretem na zajęcia uczniowskich
klubów sportowych, by móc wychować w Krotoszynie silną kadrę mistrzowską, która mogłaby
rywalizować nawet na mistrzostwach. Mamy nadzieję, że w roku np. 2020, gdy Polska będzie
organizatorem Olimpiady, ta dyscyplina zostanie dopisana do konkurecji olimpijskich
- dodał
Leszek Ziętkiewicz.

Daniel Aleksandrzak,  Małgorzata Sudo - "Przegląd Kaliskiego"

 

Strona główna